Skip to Content Skip to Search Go to Top Navigation Go to Side Menu


Kategoria komiks


Komiksowe Becikowe


Sunday, January 17, 2010

W życiu każdej zakochanej pary nadchodzi dzień, gdy czuje ona jednocześnie strach i radość, a buzujące emocje nie pozwalają jej się skupić i normalnie myśleć. To dzień, w którym po raz pierwszy próbuje wypieków firmy Pyszny Ciastuś (drożdżówka: 1,80 zł; pączek bez nadzienia: 1 zł; dżem: 0,50 zł; masło: 0,50 zł; ketchup: 0,20 zł), co sprawia, że jej życie diametralnie się zmienia. Jest też drugi taki dzień. Dzień, w którym dwójka młodych ludzi staje się rodzicami. Do grona matek i ojców, mamuś i tatusiów czy po prostu starych dołączą wkrótce państwo Joanna i Karol Kalinowscy oraz Ewelina i Piotr Nowaccy. Z tej okazji pragniemy złożyć im najserdeczniejsze życzenia i w jakiś sposób wesprzeć ich tym skromnym albumikiem. “Komiksowe becikowe” to akcja, z której cały dochód zostanie przekazany wyżej wymienionym młodym rodzicom, a dokładniej wyżej wymienionym młodym mamom (bo młodzi ojcowie nie mogą trzymać pieniędzy). Niech dołożą do dziecięcego wózka, łóżeczka albo półrocznego zapasu wypieków firmy Pyszny Ciastuś. My zaś pokażmy w końcu wszystkim, że plotka jest faktem i komiksy rzeczywiście są dla dzieci.

Dosłownie dni dzielą nas od narodzin tej dwójki szkrabów. Z inicjatywą wydania Komiksowego Becikowego wyszedł Tomasz Asu Pastuszka. Ja także miałem swój, mały wkład w tę chlubną akcję. Cały dochód ze sprzedaży przekazany zostanie na ręce szczęśliwych rodziców. Komiks nabyć można już w sklepie Kultury Gniewu. Niedługo powinien być także dostępny na stronie magazynu Karton i w Centrum Komiksu. Pojawi się także na stoisku Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego na festiwalu Ligatura w Poznaniu oraz nielicznych sklepach komiksowych. Nakład jest bardzo limitowany więc należy się spieszyć.

48 stron, format B5
Okładka w kolorze, środek czarno-biały
Wydawca: niezależny
Data wydania: styczeń 2010

Autorzy:
Przemysław Surma, Michał Śledziński, Jakub Tschierse, Tomasz Pastuszka, Rafał Skarżycki, Tomasz Lew Leśniak, Marek Lachowicz, Milena Lachowicz, Norbert Rybarczyk, Juanele, Marcin Treder, Marcin Podolec, Robert Sienicki, Robert Wyrzykowski, Olga Wróbel, Michał Rzecznik, Maciej Pałka, Daniel Chmielewski, Bartosz Sztybor, Marcin Surma, Jacek Świdziński, Mikołaj Tkacz, Maciej Łazowski, Bartosz Szymkiewicz.

Zobacz przykładowe strony.

Kid Koala presents: The Slew


Sunday, October 11, 2009

Okej, spóźniłem się z tym wpisem jakiś miesiąc bo mniej więcej tyle czasu upłynęło od udostępnienia debiutanckiej płyty zespołu w sieci. Za darmo, yay! Ale lepiej późno niż wcale, nie?

Muzyka The Slew to połączenie rocka, bluesa i turntablismu. Jeśli zetknęliście się wcześniej z osobą Kida Koali jest spora szansa, że dźwięki płynące z płyty 100% nie będą wam obce. W moim przypadku od momentu ściągnięcia do przesłuchania albumu upłynęło kilka dni, zdążyłem więc zapomnieć skąd ta paczka się u mnie na dysku wzięła. Kolejny dzień próbowałem dociec gdzie słyszałem te numery. Ano znałem je z ostatniej płyty Koali Your Mom’s Favorite DJ, na której słychać zajawki tych utworów. Krótkie jak to u Koali bywa. Zobaczcie jedyny jak narazie klip grupy.

The Slew niedawno zakończyli pierwszą trasę koncertową. Zespół na żywo to gitara, bass, perkusja, klawisze i sześć gramofonów. DJe Kid Koala i P-Love używają ok. 80 specjalnie do tego celu wyciętych winyli. Na jednym z występów gościnnie pojawił się Mike Patton. Na Yutube znajdziecie zapis utworu, w którym się udziela. Niestety niezbyt dobrej jakości.


Inny koncert.

Płyta gotowa do ściągnięcia znajduje się tutaj. Album ukazał się także na winylu. Przewidywane jest wydanie go na CD.

Jeśli jesteśmy już przy postaci Kida Koali rzucę też czymś dla komiksowej wiary, która wiem, że tu zagląda. Kanadyjczyk oprócz tego, że jest producentem, djem i turntablistą zajmuję się rysowaniem komiksów. Sam także zajmuje się oprawę graficzną swoich płyt. Do jego debiutu Carpal Tunnel Syndrome dołączany był 34 stronicowy komiks. Kilka lat później ukazała się powieść graficzna Nufonia Must Fall. Tym razem dodatkiem był soundtrack. Każdy z dziesięciu utworów na płycie przyporządkowany jest kolejnemu rozdziałowi komiksu.

Nufonia Must Fall is a romantic tragedy in graphic novel form, by one of the world?s most renowned DJs. Inspired both by silent films and comic books, this unique work has been published by ECW Press in conjunction with Ninja Tune. In Kid Koala?s words, “It’s about this robot who’s trying to write love songs to get the attention of this girl. But he’s a robot so he can’t sing, and so it’s kinda hard to write love songs. [...]“

Notka prasowa Ninja Tune.

Na koniec tego wpisu załączam klip do pierwszego singla z debiutu pt. Fender Bender.

Po MFKiG


Sunday, October 4, 2009

Dwudziesta odsłona Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi oficjalnie dobiegła końca. Był to zdaje się mój trzeci łódzki festiwal i przyznaję, że rok po roku jest co raz lepiej. I to nawet organizacyjnie chyba. Zazwyczaj nie zwracam na to specjalnie uwagi bo na festiwal wybieram się żeby zobaczyć znajome mordki, z którymi później oddaję się czynnościom, których nie wypada na łamach bloga opisywać. W tym roku formuła festiwalu rozszerzyła się o gry. Niestety część z nimi związana odbywała się w miejscu oddalonym o solidne kilka przystanków więc nie sprawdziłem jak to wyglądało. Zawody kobiet w Counter Strike’a jednak trochę kusiły.

Czytelnikiem komiksów wielkim nie jestem więc standardowo zakupiłem niewiele; trzymające poziom, jednak minimalnie mniej śmieszne niż poprzednie zeszyty, Wartości rodzinne Śledzia oraz Łaumę, której jeszcze nie zdążyłem przeczytać. Album KaeReLa zbiera bardzo dobre recenzję i wierzę, że jest świetny.


Rysunek Karola w Łaumie dla mnie

Gwiazdą tegorocznego festiwalu był dla mnie Ramón Pérez, autor m.in. komiksów internetowych Butternut Squash i Kukuburi. Właściwie to mogę powiedzieć, że pierwszy raz na jakimkolwiek konwencie komiksowym (z tych dwóch co mamy) przyjechał autor zagraniczny, na spotkanie, z którym na prawdę się cieszyłem. No ale życie jest oczywiście nieprzewidywalne i wiecznie robi nam psikusy. Spotkanie zostało przeniesione na godzinę 10:45 więc jak dla mnie po nocy balowania godzina raczej zabójcza. Za to później okazało się, że Ramón siedział sobie przy stoliku, rysował i sprzedawał papierowe Butternut Squash, o którego wydaniu nawet nie wiedziałem. I to za jedyne 8 ziko! Ramón okazał się przemiłym kolesiem co było szczególnie widoczne przy zestawieniu go z siedzącym obok, jak za karę, gburowatym Rosińskim.


Rysunek Ramona

Dostałem też dwa ziny, w których umoczyłem palce. Karton wyszedł naprawdę fajnie. Jeśli czytaliście go i macie pewien niedosyt to obiecuję, że kolejny numer będzie o wiele lepszy :) Kolektywu jeszcze nie przeczytałem. Jak na razie nie jestem zbyt zadowolony z jakości druku co szczególnie widać w komiksie Daniela Chmielewskiego i moim. Nie czuć tego wkładu pracy. Mimo wszystko nie jest tak źle i polecam zapoznanie się z tą pozycją.

Z części nieoficjalnej myślę, że higlightem była bitwa breakdance’owa w sobotę wieczorem oraz przejażdżka taxi Subaru Impreza później tej nocy (”Bierz pan tego Mercedesa!”). Co roku jakoś tak się składa, że MFK pokrywa się z moimi urodzinami. Cieszę się z tego bardzo bo świętować w takim towarzystwie to przyjemność wielka. Dziękuję wszystkim za fantastycznie spędzony czas, pozdrawiam i do zobaczenia w marcu.

Na koniec dorzucam skrót z gali rozdania nagród. Jeśli kiedyś coś wygram to chciałbym aby Bartosz Sztybor odebrał nagrodę w moim imieniu ;)

Karton


Wednesday, September 16, 2009

Karton to nowy magazyn komiksowy uderzający w cartoon. Ojcami projektu są znani w komiksowym półświatku Piotr Jaszczu Nowacki, Tomasz Asu Pastuszka oraz Bartosz Sztybor Sztybor. Oprócz kategorycznego braku realizmu w kresce zawartych komiksów kolejnym założeniem jest ciągłość serii. Każdy ze stałego składu autorów posiada własny tytuł i na łamach kolejnych zeszytów będzie prezentował jego odcinki.

W pierwszym numerze Kartonu zobaczycie komiksy Marka Lachowicza, Piotrka Nowackiego i Bartosza Sztybora, Tomka Pastuszki, Marcina Surmy, Przemka Surmy (w kolorze, bo cała reszta będzie czarno biała), Ewy Jaszczuk i Tomka Pastuszki, Karola Kalinowskiego, a także Maćka Łazowskiego i mojej skromnej osoby. But there’s more! W każdym zeszycie znajdzie się komiks gościa specjalnego. Tym razem będzie to Juan Manuel Ramírez de Arellano. Magazyn będzie kosztował całe 5zł i ukazywał się kwartalnie. Premiera na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi (2-4.10). Będziemy tam kartonową ekipą reprezentować więc przyjdźcie zakupić egzemplarz i przybić piątkę. Nieoficjalnie mogę powiedzieć, że pierwsze osoby mogą spodziewać się pewnego bonusa ale nic więcej nie zdradzę.

Autorem okładki pierwszego Kartonu jest Jakub Tschierse. Autorem logo jest jest niżej podpisany. Jeszcze o nim napiszę szerzej w osobnym poście.

01010011 01101101 01101001 01110100 01101000


Wednesday, September 2, 2009

Jak wspomniałem kilka postów temu niedawno zarywałem noc. Nieczęsto mi się to zdarza, ale teraz było warto. Była to wręcz najbardziej konstruktywnie zarwana noc w moim życiu. Powodem była praca nad komiksem Daniela Chmielewskiego, do którego ciskałem szarości. Komiks gniecie i cieszę się bardzo, że miałem przyjemność z Danielem przy nim współpracować. Poniżej mała zajawka tego jak będzie wyglądał.

Jeśli chodzi o treść to najlepiej będzie jeśli oddam głos autorowi.

01010011 01101101 01101001 01110100 01101000 jest nietypowe dla mnie ze względu na to, że postanowiłem zbliżyć się do stylu Darrowa, który był odpowiedzialny za projekty robotów w Matrixie, a o Matrixie właśnie traktuje mój komiks. Oznacza to przede wszystkim, że strona wizualna nie jest podrzędna treści, jak to dotychczas u mnie bywało.

Więcej dowiecie się na blogu Daniela.

Komiks ukaże się w piątym numerze Kolektywu już na MFKiG w październiku. Jeśli o Kolektywie mowa to znajdą się tam także dwie jednoplanszówki autorstwa mojego i Maćka Łazowskiego. Rzecz nazywa się B.O.G. i jest o… grach, z resztą jak cały numer magazynu. Poniżej mała zajaweczka.

Pay Day Mono – recenzja


Sunday, February 22, 2009


Pay Day to figurka autorstwa Nate’a Van Dyke’a, artysty zajmującego się ilustracją. Dutch, bo tak na imię ma postać, to antropomorficzna małpa dzierżąca w jednej ręce pistolet, a w drugiej worek pieniędzy. Na pierwszy rzut oka widać, że to kawał twardziela. Do figurki dołączona jest maska morsa i mini komiks wyjaśniający historię postaci.


(more…)