Jak to często bywa, rzeczy owiane sporym hype’m okazują się przereklamowane. Podobnie było w przypadku filmu Watchmen. Ktoś napisał, że to ambitna porażka i coś w tym chyba jest. Ale nie będę się o filmie rozpisywał, na Motywie Drogi pojawiła się recenzja, która pokrywa się z moją opinią.
Jednym z jaśniejszych punktów filmu jest czołówka. Pięcio minutowa sekwencja prezentuje nam losy superbohaterów poczynając na wydarzeniach w 1939 roku, a na 1985 kończąc. Zrealizowane do utworu Times They Are A-Changin’ Boba Dylana intro obfituje w smaczki nieobecne w komiksie jak Andy Warhol prezentujący obraz Night Owl, reinterpretacja słynnego zdjęcia z V-J day czy Ozzy przed klubem 54. Praktycznie za każdym razem można wyłapać coś nowego.
Za czołówkę odpowiedzialne jest studio yU+co. posiadające na koncie m.in. intro do filmu Hulk, jedno z lepszych jakie widziałem. Autorzy tak mówią o swoim dziele:
Reżyser Zack Snyder natomiast powiedział:
So I literally went to the beginning of the movie and started drawing. It was funny because I had the music?I was pretty positive that it was going to be Bob Dylan?s The Times They Are A-Changin’. Then it started to take shape for me as we really find out where we are in the world, and that’s how that sequence came about, tracing the alternate history.







Marzec 14th, 2009 at 7:46 am
Byłem 2 dni temu i oprocz kilku dluzyzn to uwazam ze film jest fenomenalny i snyder odwalil kawal dobrej filmowej roboty. niektore sceny sa breathtaking+efekty+montaz+nieopatrzone aktorskie mordy. 5
Marzec 16th, 2009 at 12:07 pm
Jasne, jeśli patrzeć na to jedynie w kategorii filmu to nie ma się co spierać, jest to świetne widowisko i kopię dupę. Z drugiej strony jednak boli obcięcie takiej masy wątków. No, ale to było chyba wiadome, że jest niemożliwością zrobienie wiernej adaptacji takiego komiksu. Jeśli nie czytałeś to polecam x100. Teraz tylko czekam na wersję reżyserką.
Marzec 19th, 2009 at 8:03 pm
o stary, nie miałem pojecia ze masz bloga… czołówka jest faktycznie najlepszym momentem filmu, który jednak mimo waszego starczego zrzedzenia był w cholere kozacki…
Marzec 19th, 2009 at 10:45 pm
Czołówka wbiła mnie w fotel w kinie juz na samym początku. Zresztą nie odczułem żadnych dłużyzn a film jako adaptacja wypadł wspaniale. Podziałał on na mnie tym bardziej że przez trzy dni przed filmem wałkowałem komiks zostawiając sobie dwa ostatnie rozdziały aby nie wiedzieć wszystkiego :) a muszę napisać że ostatnio komisy czytałem 20 lat temu :P więc fajnie było wrócić. Polecam film z całego serca bo jest to naprawdę świetne widowisko.
Marzec 24th, 2009 at 11:37 am
musze wrocic do komiksu. kiedys go czytalem (z 5 lat temu wiec sie liczy). czytalem ze straznicy stosunkowo slabo sie sprzedali w usa wiec to stawia pod duzym znakiem zapytania „ambitne” adaptacje komiksowe, a szkoda.